wtorek, 15 kwietnia 2008

O jak Obelżywy

Obelżywe wydaje mi się picie piwa w grupie większej niż 3 osoby. Wogóle obelżywe wydaje mi się przebywanie w grupie ludzi wiekszej niż 3 osoby. Ludzie z zasady wydają mi się obelżywi. Obelżywe wydają mi się głupie dziewczyny z którymi czasami muszę pić piwo w kawiarni Bajka na Nowym Świecie. Dziewczyny pijące piwo w nadmiernych ilościach wogóle wydają mi się nadwyraz obelżywe. Nie wydaje mi się, aby obelżywe było to, iż jestem szowinistyczną świnią. Raczej uważam się w tej kwesti za konserwatystę i poprostu nie lubię gdy dziewczęta są obelżywe. Za niezwykle obelżywe uważam również dziewczęta w szalikach Legii Warszawa i każdej innej drużyny bez wyjątku. Także obelżwywe wydają mi się być dziewczyny, które podczas pierwszej rozmowy mówią, że interesują się gotowaniem, dziećmi i sexem i gdy wypowiadają ostatni wyraz rozchylają uda tak, że po mimo ciemności panujących w klubie widać im majtki. Szczególnie fakt ten uważam za obelżywy gdy po takiej deklaracji ze strony takiej obelżywej osoby nie dochodzi do żadnych czynności które tezę tą mogły by potwierdzić.Takie obelżywe myśli rzucają zapewne ciemne światło na mą osobę i zapewne wiele osób pomyśli sobie, że to ja jestem obelżywy. I pewno mają rację. Codziennie rano patrząc w lustro stwierdzam ze zgrozą, że jestem conajmniej brzydki i mało atrakcyjny. Jestem w stanie zrozumieć jeśli ktoś stwierdzi, że epitety które wobec siebie użyłem są zdecydowanie za słabe i powie o mnie ze wstrętem, takim samym jakim ja darze wszystkich innych, albo nawet większym: obelżywy. W przekonaniu tym utwierdziło mnie zdjęcie do wizy amerykańskiej, które dziś sobie zrobiłem. Ale w jego wypadku nawet słowo obelżywe to za mało. Po prostu brak mi słów by opisać siebie samego.

5 komentarzy:

jasniepan pisze...

To będzie cały alfabet? Mam nadzieję, że tak.

dot pisze...

czekam na więcej.gdyż już od dawna jesteś moim ulubionym pisarzem i bardzo chciałabym przeczytać twoją ksiązkę.

Holaola! pisze...

A ja jestem dumna z tego, że mam tak Obelżywego kolegę!! Uwielbiam to słowo!!

Małgorzata pisze...

tu był mój komentarz

dziad pisze...

etam, wiecznie pijane bździągwy z Bajeczki są spoko.